piątek, 21 stycznia 2011

Lubić bardzo i podziwiać.

Bo swojego męża/narzeczonego(nie cierpię tego słowa)/chłopaka/partnera(życiowego?), trzeba zwyczajnie LUBIĆ.
Wczoraj po potoku nieszczególnie ładnych epitetów, zapytałam znajomą:
- A ty go chociaż lubisz?
- Lubisz? A co to za pytanie?
- Podstawowe
- A co? Ty tak swojego lubisz bardzo?
- Uwielbiam! Jak może być inaczej, lubię najbardziej na świecie, wielbię i ciągle mu o tym mówię. Prawie leżę u jego stóp. I wiesz co, on wtedy leży u moich i tak sobie leżymy ciągle, tylko czasem ktoś kogoś szturchnie, żeby wstał i poszedł do kuchni zrobić kawę.
- Ty to masz chory łeb!
- Wiem, ale mój mąż mówi to ładniej...."ale ty głupiutka jesteś"

Lubić bardzo i podziwiać, lubić bardzo i podziwiać, lubić bardzo i podziwiać, lubić bardzo i podziwiać i powtarzać to sobie każdego dnia....co ja mówię, nie powtarzać tylko.....lubić bardzo i podziwiać;)

Musiałam już skasować zdjęcie, bo zobaczył:)







...jak zwykle......rano w radiu(o).....


I.Bo

18 komentarzy:

  1. bo blog jest zablokowany (z takiego głupiego powodu) i nie pokazują Ci się nowe moje wpisy ... ech. wkurza mnie to i coś muszę zmienić, żeby go otworzyć ... jakoś adres zmienić? czy coś? jakoś? nie wiem ... ech.

    OdpowiedzUsuń
  2. no właśnie próbowałam i mi to samo powiedziało, co ty teraz:(

    OdpowiedzUsuń
  3. Deser z Koroną z Bakomy jest lekiem na całe zło.

    OdpowiedzUsuń
  4. przystojniak .. mrau ;)

    co do bloga mojego to ciekawe, czy jak zmienię tylko jego adres, odblokuję to te osoby (które nie maja tutaj wstępu bo są wredne) co znały adres stary nie poznają adresu nowego jakoś? hmm ...

    OdpowiedzUsuń
  5. :) ..... Pieknie, się to czyta .... to zupełnie jak u mnie :) ...... widzę, że są jeszcze na świecie takie kobiety jak moja druga połówka .... muszę jej pokazać ten post :)...... Lubienie jest chyba ważniejsze niż kochanie.

    OdpowiedzUsuń
  6. "Lubienie jest chyba ważniejsze niż kochanie" :D

    OdpowiedzUsuń
  7. paradoksalnie lubić znaczy więcej niż kochać. można przeciez kochać i nie lubić jak na zalaczonym (opisanym) obrazku. trzeba tak lubić żeby kochać i odwrotnie tak kochac zeby lubic.
    francuzi maja to niezle obcykane (przy calej mojej antypatii do nich ;) )
    znane wszystkim "je t'aime" to jedno, a "je t'aime bien" (czyli w doslownym tlumaczeniu: kocham cie bardzo) to wlasnie kwintesencja - po prostu cie lubie :)))

    OdpowiedzUsuń
  8. tak, ważniejsze i powinno być zawsze obok kochania!
    bardzo lubię, uwielbiam to czytać:))

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja ze Swoim to się nawet przyjaźnię, serio!!!
    I pozdrawiam cieplutko !!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Tęsknię za Wami. Za Waszą tak wspaniale dobraną dwójką. No dobra, tęsknię za tym, że ktoś zamiast mnie biega po wino i pijemy je w Waszej kochanej kuchni.

    OdpowiedzUsuń
  11. My też.....napisałam Tobie wczoraj, że czekam. No i czekam:D

    OdpowiedzUsuń
  12. tak! trzeba lubić. To konieczna konieczniosć:D

    W pierwszej chwili myslałam ze to jakis aktor. Serio. Ma taka aktorska twarz

    Wielb go!!
    Tez bym wielbiła :P

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja się podpisywałam wczoraj pod tym postem wszelakimi kończynami swemi, ... a tu się nie zapisało:( Więc się podpisuję po raz wtóry:D

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie wystarczy kogoś kochać, trzeba go jeszcze lubić:)

    OdpowiedzUsuń
  15. ja Go bardzo lubię...bardzo hmmm ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. urządzanie, to Twój zawód? jak dobrze "znać" kogoś takiego :)

    OdpowiedzUsuń