poniedziałek, 22 lutego 2010

The Dreamers & Isabelle

Najbardziej ulubiony ze wszystkich najbardziej ulubionych, oglądany chyba najczęściej w moim domu. Dziś wieczorem też go obejrzę. Poniżej również urocza piosenka, w którą wsłuchiwała się moja babcia Antonina i dlatego mam na imię tak jak mam - Izabella.
Oczywiście w połączeniu z ulubionym filmem.
Kto nie widział musi koniecznie zobaczyć.



3 komentarze:

  1. very good blog, congratulations
    regard from Reus Catalonia
    thank you

    OdpowiedzUsuń
  2. O kurde, Iza, ale trafiłaś! Dzisiaj rozmawiałem ze znajomą o tym filmie.

    OdpowiedzUsuń