poniedziałek, 16 stycznia 2012

16.01

Jestem chora. Z trudem pokonuję trasę łóżko - łazienka, a w miejscu gdzie zdrowy człowiek ma węzły chłonne, ja ma dwa jabłka. Ratuje mnie Lennon przez cały dzień, bo uwielbiam dziada. Piosenka poniżej dla mnie idealna, choć zawsze kiedy jej słucham, czuję gorzki smak w ustach.
I Tyrmand do poduszki.
Przeżyję.



Nie mam siły pisać. Dobranoc.

I.Bo

8 komentarzy:

  1. U mnie podobnie... ledwo dycham, płuca bolą niemiłosiernie od ciągłego kaszlu, aż po nudności.Ja znów stosuję muzykoterapię Pink Floydem ...no i dodatkowo męczą mnie smutki. Trzymaj się ciepło :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak samo, ale żeby to aż ze Szczecina przylazło? Zdrowia zatem!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. biedactwo...czosnkuj i mioduj się porządnie!!! mam nadzieję, czego oczywiście też życzę, że jutro będzie o niebo lepiej!
    Buziaki:)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Uuuuu, kochana - zdrówka i dużo dziada - skoro lubisz!

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzień dobry.
    Wykonałem tu dziś multum kliknięć w Lennona.

    : )

    OdpowiedzUsuń
  6. Proszę Pana, ja klikam nieustająco
    :)

    OdpowiedzUsuń