środa, 27 lutego 2013

W odpowiedzi na "Co słychać?"


- Może byś się w końcu ogolił?
Odwraca się powoli w moją stronę, omiata mnie spojrzeniem i mówi ...
- Wiesz jaka nacja zamieszkiwała kiedyś te tereny? Tereny na których ty dziś tu mieszkasz, a nawet teraz leżysz w łóżku?
Barbarians! - wykrzykuje (jakoś tak nawet z dumą), czyli? (tu patrzy na mnie już bardzo wymownie)...
- Barbarzyńcy? (wydobywa się z moich ust niepewnie)
- Właśnie! (wykrzykuje triumfalnie). A czy ty kobieto widziałaś kiedyś ogolonego barbarzyńcę???!!!

....i tu, rozumiejąc już swoją absolutną porażkę musiałam przyznać
- no, ...nie widziałam.
*********************************************************

Uwielbiam podróże, niestety możliwe są chwilowo tylko te palcem po mapie, a konkretnie wzrokiem po internecie. Tyle razy oglądałam Florencję (bardzo chcę tam pojechać i pomieszkać choćby tydzień), że czasem nawet ja sama wierzę, że już tam byłam. Wie o tym świetnie moja rodzina...
Wieczór
Ja patrząc na męża
- Wina bym się napiła ...
- Mam pójść?
- A chciałbyś??? (patrząc błagalnie)

Powrócił z butelką Chianti w ręku
- Chianti? Nie było innego? (nie przepadałam)
- Nie było, ale ....ale, nie marudź tylko posłuchaj ..."wino to pochodzi z małej winnicy położonej..."(tu zawiesił na moment głos i podniósł palec w górę w jakimś dziwnym, majestatycznym geście) "...pomiędzy ...FLORENCJĄ A VINCZI!!!!!!!"

Nie mam pojęcia czy położenie miało wpływ, smakowało jak diabli:)
**********************************************************

Oglądajac powtórkę X-Factora.
Śpiewa chłopak o nazwisku Hyży, śpiewa świetnie. Za moment wchodzi na scenę dziewczyna o tym samym nazwisku, jak sie okazuje żona młodzieńca i też śpiewa i też oczywiście świetnie.
Mój mąż:
- Ja pier***ę, młodzi, piękni i jeszcze w dodatku ku**a zdolni. Za dużo.

:) :)
P.S Prawdopodnie kiedy to piszę, Państwo Hyży są juz bardzo popularni w kraju. Taki kraj :)
**********************************************************

W pewnym gabinecie ginekologicznym.
Pacjentka (będąca w wieloletnim stałym związku) i pan doktor (właściwie po tylu latach można powiedzieć jakby zaprzyjaźniony z panią).
Rozmowa, badanie, rozmowa, badanie ...

- A jak TE sprawy, znaczy się jak w seksie się układa? - pyta lekarz
- Yyyyy, no jakby lepiej ...
- To znaczy, że zmieniła pani partnera!

....nie mogłam przestać się śmiać :)




Wszystkiego dobrego. Wiosna nadchodzi :)
I.Bo



20 komentarzy:

  1. No właśnie spojrzałam na jutrzejszą temperaturkę i se pomyślałam: wiosna idzie!!!
    Hurra:)))

    OdpowiedzUsuń
  2. cholera wina bym się napiła .......:) a mój poszedł po chipsy...chyba domówię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to szybko! Nie ma nic gorszego niż samemu tłuc sie wieczorem po wino ;)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Postanowiłam trochę reaktywować to miejsce. Zwłaszcza, że właściwie je lubię. Jakoś tak ostatnio zajęłam się tym czym nie powinnam i oto rezultaty - żenujaca ilość postów w 2012 roku. Kłaniam się nisko :)

      Usuń
  4. Popieram Rzabę i popieram Ciebie, nie zajmuj się tym, czym nie powinnaś. zwłaszcza, że może dojdzie Ci kolejne zajęcie, o którym napisałaś "łatwizna". ..;))

    OdpowiedzUsuń
  5. Wytrawnie, wspaniale, dialogi z pazuerm :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. Mnie też, dosłownie i w przenośni :)

      Usuń
  7. pisz więcej I.Bo !!!!!!!!!! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marta, a co to ten sklep? twoje ciuchy?

      Usuń
  8. Zgadzam się z Arkiem, niektórzy to mają za dużo! ;)
    i spoko lekarz się wydaje :D

    OdpowiedzUsuń
  9. To co tam słychać u Pani? Znowu cisza, jak śniegiem zasiał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jakoś, czasem lubię nic nie mówić;)
      Za to sporo słucham ...piosenek.

      Usuń