Właśnie wróciłam do domu i umarłam.....prawdopodobnie mój duch opuścił zagotowane ciało, stoi teraz obok mnie i wydaje mu się, że stuka w klawiaturę.
Pomimo, że to zwłoki postanowiłam, że pójdę i obmyję je zimną wodą zanim mnie pogrzebią (mam nadzieję, że Arczi mnie ładnie ubierze......w razie czego niech dzwoni do Gyro wtedy z pewnością będzie cudownie, telefon na lodówce) lub zanim ktoś to zauważy i rozszarpią mnie głodne psy...tak czy owak lepiej być czystym i choć nie wiem czy można użyć tego zwrotu w stosunku do zwłok – świeżym.
Ludziom od tego upału miesza się w głowach, nawet moim żulom pod bramą, ponieważ pozamiatali cały chodnik przed kamienicą miotłą wypożyczoną ze sklepu o dźwięcznej nazwie „Lewiatan”. W ich przypadku zwrot „ stracić rozum” nabiera zupełnie innego znaczenia.
W tej chwili, w moich stuletnich kamienicznych murach panuje temperatura +29 stopni, ale........co nas nie zabije to nas wzmocni (uwielbiam to powiedzenie), niestety już nie w odniesieniu do mnie, ponieważ umarłam.......niestety.
Izabella – trup.
P.S.
Mam zamiar schłodzić moje zwłoki w Dragonie lub w Kontener Art, nie wiem gdzie mają lepsze lodówki:)
Zgaduj zgadula w której ręce złota kula.
Na zdjęciu diament Herkimer
16 godzin temu

Oczywiście już spotkania nie zaproponowałaś, to nie. Dzisiaj mam prawo marudzic.
OdpowiedzUsuńdzis kazdy ma prawo. ja wole sie nie ruszac z domu o 21.47 ciagle grzalo od chodnika, tak ze mnie pieka stopy do teraz. Ludzia wariuja, za duzo kalorii spalaja i wariuja , jeszcze tydzien takich spiekot, a Poznan bedzie wielka kostnica, badz wybiegiem dla ANAludzi
OdpowiedzUsuńA mnie zostało jakieś 2,5 tygodnia w Poznaniu ;/
OdpowiedzUsuńzostałam w domu, dziś się powłóczę
OdpowiedzUsuńdlaczego tylko 2,5???!!!
OdpowiedzUsuńFajnie grają ci młodzi chłopcy ze stanów. Robisz się sentymentalna. Zawsze tak było czy tylko z powodu upału? Wiem. Zawsze.
OdpowiedzUsuńSzalenie sentymentalna. Zawsze.
OdpowiedzUsuń