- Jak źle widzisz to się przesiądź.
- Gdzie?
- Do tyłu......
......bo tu wszystko lepiej widać. Inna perspektywa, szersza i nikt nie chucha ci w kark. Ostatni rząd przywłaszczam sobie na własność. Ulubione miejsce.....z tyłu, poza peletonem, dwa kilometry za pielgrzymką, na wakacjach po wakacjach, przy powtórkach programów sprzed sezonu, ostatnia w kolejce przed zamknięciem kramiku. Tak jak w szkole, ostatnia ławka zawsze i przesadnie długo. Siedzę i macham palcem w bucie. Trochę ziewam z nudów oglądając przedstawienie, a chciałabym się pośmiać. Nic z tego, wszyscy i wszystko jest śmiertelnie poważne, owinięte w kołderkę obowiązku i tego co należy. Rodzina, praca, obowiązek, najlepsza szkoła, najlepsza komunia, a raczej komunał. Zatopiliśmy się i toniemy. Ratownik też ziewa i przysypia, nie zdąży zareagować. Idziemy na dno jak beton. Pozostaje koło ratunkowe - telefon do przyjaciela - jest nadzieja, o ile przyjaciel jest kosmitą, żyje na innej orbicie z dużym dystansem do rzeczywistości i poważnych tematów. Autoironia jest lepsza niż Ibuprom Max z podwójną lub potrójną i podniesioną do potęgi dawką ibuprofenu. Lepsza niż zeżarty naraz pojemnik Alli. Jedno znieczuli wszystko co jeszcze czujesz, drugie wypłucze z ciebie wszystko co jadłeś i myślałeś nawet rok temu. Realista walczy z idealistą od rana do wieczora, we śnie chyba też. Brakuje tylko przemiany na Mont Blanc. Żart i cynizm w tym związku jest jak butelka dobrego wina. Lekko skrzywi rzeczywistość i pozwoli znów na rechot pod kołdrą.
- ....Dlaczego tak często o sobie mówisz, no tak wiesz..... w tak mało pochlebny sposób?
- Bo to prawda
Mam w sobie dziewięćdziesiąt procent kretyna, pozostałe dziesięć to odpady. Jestem błaznem, żartownisiem z przyklejonym uśmieszkiem. Nie rozumiem trudnych słów. Ale mogło być gorzej.... można być poważnym kretynem w kretynie. Na to, to już nawet morfina nie pomoże.
......ostanie miejsce z tyłu, poza peletonem, dwa kilometry za pielgrzymką,.......ostatnia na ziemi, posprzątałabym sobie i poczekała na koniec. Chciałoby się,....ostatnia,....marzenia ściętej głowy, też ostatniej.....
PRZEPRASZAMY
ZAPASOWYCH GŁÓW BRAK!
I.Bo
Porządek świata miękkiego jak mech
17 godzin temu

Ja zamiast głowy mam śmietnik. Całe życie czekam aż przyjedzie śmieciarka i go opróżni, ale niestety nic nie nadjeżdża.
OdpowiedzUsuńa ja ostatnio się boje myśleć bo myślenie boli
OdpowiedzUsuńI.Bo ......jesteś kosmitą na 150% :) .... i do tego z tej samej galaktyki co ja :) ..... Tytuł posta mówi wszystko ..... dlatego cieszę się, że mam już z górki, bo czasem nie daję rady z ludzką głupotą :D
OdpowiedzUsuń;)...a kiedy ja będę mieć z górki? daleko jeszcze na szczyt?
OdpowiedzUsuńJa załozyłem sobie, że 40 to jest półmetek, bo mało kto w mojej rodzinie 80 dożył ;) .... i jak sobie to załozyłem, to od razu świat przestał mnie tak irytować ;) ....
OdpowiedzUsuńCzyli grunt to dobrze założenia:)))
OdpowiedzUsuń:D ..... tak .... odpowiednie założenie to podstawa :D
OdpowiedzUsuńdobre - miało być oczywiście;)
OdpowiedzUsuńależ Wy jesteście depresyjni :-) głupota może być taka infantylnie wzruszająca :-) 40 lat z górki - ja mówię kategoryczne NIE
OdpowiedzUsuńBalbina ... gdzie Ty tu depresyjność widzisz? .... ja jestem właśnie z tego powodu optymistycznie nastawiony ;) ....... a infantylność to nie jest ten rodzaj głupoty o którym mówię :)
OdpowiedzUsuń"...Autoironia jest lepsza niż Ibuprom Max z podwójną lub potrójną i podniesioną do potęgi dawką ibuprofenu."
OdpowiedzUsuńot co!!!;DDD
tak w ogóle to szkoda mi wszystkich, którym brakuje dystansu...na każdej płaszczyźnie warto mieć choć odrobinę, bo to "pomaga":DDD
oraz....my z Jackiem jesteśmy zakochani:)
OdpowiedzUsuńNo właśnie :D .......
OdpowiedzUsuńdobry post ;)
OdpowiedzUsuńnominowałam Cię do nagrody :)
OdpowiedzUsuń