Zapraszam na dziesięć minut i trzynaście sekund wspaniałych doznań muzycznych. Trochę wstyd się przyznać, ale znam faceta dopiero od wczoraj. Nie osobiście rzecz jasna, bo biedak nie żyje od osiemdziesiątego drugiego, ale dzięki uprzejmości telewizji.
- lepiej późno niż wcale.....
....jak to mówią w.....Ministerstwie.
Zakochałam się od pierwszego akordu i mam nadzieję, że ktoś jeszcze zarazi się tą chorobą zwaną miłością do muzyki, która przechodzi po kolei, nutka za nutką z ucha do ucha.
Czasami kiedy otwieram okno w kuchni słyszę jak ktoś gra na trąbce w kamienicznej studni podwórkowej. To są bardzo piękne momenty dnia.
- wyszepczesz mi grzechy?
- tak
- proszę bardzo, zaczynaj....
- ale najpierw musisz wyjść z konfesjonału i zdjąć tę śmieszną kieckę.
I.Bo
Artyści
21 godzin temu
